sobota, 1 września 2012

Szybciej już się nie da


Czasem zdarza mi się wpaść do sh i coś tam wyszperać. 
Tym razem do domu przytargałam ogromniastą białą bluzkę z fajnym dekoltem. 



Wywijany kołnierz, z tyłu zapinany na 2 guziki.


Wszyłam bokami, skróciłam  i gotowe!
W stylizacji oczywiście z różową spódniczką.





Uwierzycie, że to już pierwszy września???


37 komentarzy:

  1. Ale ekspres. Kołnierz rzeczywiście ciekawy :) Jakbyś nie przerobiła to mogłabyś na wakacje jeszcze pod namiot skoczyć .:) Pierwszy września już to fakt, sama nie wiem kiedy to minęło. Tak dzień za dniem leci i nie ma jak tego zatrzymać, dobrze chociaż że my wciąż piękne i młode :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa i namiotu bym nie musiała ze sobą brać...

      Usuń
  2. Tobie jest bardzo ładnie w takich bluzkach.

    Ja nawet nie chce myśleć o tym że już wrzesień. Zawsze wtedy już wszyscy zaczynają mówić o jesieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez to jakos zdołowało. Mam wrazenie, jakbym w tym roku wogóle lata nie użyła!

      Usuń
  3. potrafisz wyczarowac cudo z niczego, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się całkowicie, Monia czarujesz i to w jakim tempie:)))
      P.S.
      kiedyś nauczę się poprawnie obsługiwać konto w Google:P

      Usuń
    2. Spoko, nic sie nie stało. Wazne, ze zostawiasz po sobie slad w postaci komentarzu.

      Usuń
  4. Super ekspresowa przeróbka! Uwielbiam takie choć sama bardzo bardzo rzadko zaglądam do SH :) ta spódniczka widzę, że ulubiona i wszystko do niej pasuje, a miała być próbna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Normalnie zaczynasz szyć w tempie jak LolaJoo ;) Podziwiam was kobietki :)
    A przeróbka bardzo fajna! Ale myślę, że ta bluzka z czarnymi spodniami wyglądałaby obłędnie!
    No pierwszy września, normalnie aż trudno uwierzyć. Ale uwielbiam wrzesień i październik. To zawsze początek czegoś nowego. Niby lato odchodzi, ale pozostawia po sobie tyle energii :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam, ze patrzysz na poczatek jesieni w ten sposób. Ja łapię w tych okolicach jakies strasznego doła.

      Usuń
  6. bluzka prezentuje się idealnie, klasyczna forma i niepowtarzalny kołnierzyk, bardzo mi się podoba, na dodatek "popełnione" w ekspresowym tempie - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  7. no i proszę,bravo!
    tez lubię przerabiac te bezkształtne ciuchy z sh :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O, jaka fajna bluzeczka! Sama ostatnio przerobilam tunike na spodniczke - jedno ciecie (pare sekund) i gotowe - szabciej sie juz nie da ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No prosze, musze sciągnąc pomysła z Ciebie::)

      Usuń
  9. różowa spódnica teraz numerem uno? ;)
    też tak mam jak coś stworze, co mi się podoba

    Fajna metamorfoza bluzki, szybkie zmiany aż dodają energii do dalszego tworzenia :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Popieram w całej rozciągłości pomysł przeróbek wszelakich ciuchów z SH. Ja się juz od tego uzależniłam i mam kilka fajnych tworków i wiem, że na pewno nikt tego nie będzie miał. Tempo, jak słusznie zauważył Bartas, masz godne "samej" LolaJoo i bardzo dobrze. Niech se Lola nie myśli, że tylko ona może :). Bluzka wyszła świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej tam, Lolito ja do pięt nie dorastam, w fachu szyciowym oczywiscie.

      Usuń
  11. To chyba ta spódniczk, bo z nią, jak na razie wszystko wygląda świetnie. Chociaż ja bym trochę skróciła rękawy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie kołnierze tylko bardziej dopasowane do szyi, u mnie w parafii dzieci miały przy albach, ja szyjąc córce albę zrezygnowałam z tego i normalną stójkę zrobiłam, wywnioskowałam, że dziecku będzie za gorącą w takim "golfie" i nie myliłam się, dziewczyny miały porozpinane z tyły guziczki, co powodowało że cały urok dekoltu był marny ;-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kołnierz z mojej parafii nie jest przy samej szyi, troszke odstaje wiec pewnie dlatego jak na razie mi nie przeszkadza.

      Usuń
  13. Bardzo fajnie "uratowana" bluzka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ehhh jak ja bym chciała umieć szyć, przeróbka świetna!

    OdpowiedzUsuń
  15. Przerobka z namiotu na super wyjsciowa bluzke! :) Przyznam, ze ciekawi mnie, jak zrobilas te zmniejszenia, ze nie widac zupelnie po koszuli, ze byla taka namiotowa O_o
    I przyznam, ze tez mnie zaskakujesz z tempem szycia, ja to nawet pomyslow na szycie nie mam tyle, co Ty wykonanych rzeczy :P
    Pozdrawiam!
    Joanna Loana

    OdpowiedzUsuń
  16. Brawo za przeróbki. Ja niestety nie mam do nich cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wpadając do sh zawsze mam problem, że chciałabym stamtąd wziąć zbyt dużo :P Bardzo ładnie ta bluzka wyszła, ozdoba jakaś jeszcze by jej się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja biore stamtad zbyt dużo. Znaczy się, z sh.

      Usuń
  18. Oj mineło szybko.
    Fajna bluzeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie się ten kołnierz bardzo podoba... taki kobiecy i elegancki :)
    Bardzo dobry pomysł miałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Monia gdybyś jej nie zmniejszyła to wiesz... wyglądałabyś jak chirurg szykujący się do operacji ;) Tylko maseczki brakowało. Wieeeelka przeróbka i świetny efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak byłam w liceum to większość mojego szycia działała na tej zasadzie - kupić w SH i przerobić :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ładnie i fajny mini-golfik:) nie wpadłabym na to, że to był taki worek - jaki to był rozmiar przed przeróbką?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. dawno tu nie byłam! oczywiście jestem miło zaskoczonaa :) przeróbka wyszła ładnie, a sh nie da się nie brać mało :P jestem chodzącym przykładem !

    OdpowiedzUsuń
  24. ale był namiot haha :) Fajnie ją przerobiłaś

    OdpowiedzUsuń
  25. Super!!nas do takich przeróbek nie trzeba przekonywać;) bluzeczka przyda się na pewno i do jesiennych stylizacji.

    OdpowiedzUsuń
  26. O jezu pierwotny rozmiar MEGA GIGA a zrobiłaś z tego coś ładnego :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam,
    jestem wolontariuszką Fundacji "Mam serce", która organizuje konkurs na projekt maskotki Fundacyjnej.
    Widzę, że interesujesz się krawiectwem, dlatego postanowiłam do Ciebie napisać.
    Konkurs jest ściśle związany z krawiectwem - należy zaprojektować maskotkę i jeden z nadesłanych projektów zostanie uznany,
    za oficjalny projekt maskotki, która później będzie produkowana przez odpowiednie firmy jak i szyta własnoręcznie przez wolontariuszy, a
    następnie sprzedawana jako cegiełka.

    Bardzo zależy mi na tym, by zebrać jak największą ilość chętnych osób, które swoim dobrym sercem, zaangażowaniem i poświęceniem pomogą uratować kolejnego podopiecznego Fundacji. Wystarczy przyłączyć się do konkursu - przysłać własny pomysł na projekt maskotki.

    Jeśli byłabyś w późniejszym etapie zainteresowana tym, by (czyli po wyłonieniu wygranego projektu) przyłączyć się do szycia maskotek - bylibyśmy bardzo wdzięczni.

    Szczegóły na temat konkursu:
    http://mam-serce.pl/konkurs

    Mam również prośbę - czy mogłabyś umieścić informacje o konkursie na swoim blogu? Mogłabym na email wysłać Ci plakat konkursowy w formie graficznej. Najważniejsze jest dotrzeć do jak największej ilości osób ponieważ działając razem możemy uratować życie niewinnych dzieci, które przez niesprawiedliwość muszą codziennie zmagać się z cierpieniem, chorobą i walczyć o swoje życie.

    "Każdego dnia, ktoś walczy o swe życie,
    zbyt mały by, móc samemu wygrać je.
    I czeka na to - aż mu podasz rękę
    i pomożesz wstać!"


    Pozdrawiam,
    Viktoria Skrzypiec
    viktoriaskrzypiec@vp.pl

    OdpowiedzUsuń