czwartek, 8 grudnia 2011

Sklepy internetowe z tkaninami

Każdy, kto szyje, rozumie ten nałóg. 
Kupowanie tkanin to jak dla alkoholika trunki, jak dla palacza papierosy. Nic dziwnego więc, że dostaję palpitacji serca w sklepie z tkaninami, w pasmanterii też, a ostatnio przeglądając strony w internecie. 
Ceny tkanin w sklepach stacjonarnych są dość wysokie w porównaniu z tymi w internecie. Skusiłam się więc  i zrobiłam po raz pierwszy duży ,,zakup" przez Allegro, bo jednorazowo zamówiłam u jednego sprzedawcy aż 12 metrów materiałów. Dlaczego aż tyle? 
Bo ten konkretny sprzedawca tak sobie założył, że jak ktoś zamówi poniżej 30 złotych, to w ogóle się nie będzie fatygował i marnował czas na przygotowanie paczki. 
Tutaj macie link sklepu Tkaniny od Eliny.  
Zamówienie złożyłam na początku listopada ( tak, tak), wpłaciłam pieniądze na konto - nie ma możliwości zamówienia przesyłki pobraniowej. 9 listopada dostałam e-maila, że przesyłka została wysłana dzień wcześniej, dostałam numer listu przewozowego i cała w skowronkach spodziewałam się jej lada dzień. 
Minął jeden dzień, drugi, trzeci, piąty i nic. Sprawdziłam przesyłkę w firmie kurierskiej i okazało się, że w ogóle jej nie ma! Wysłałam więc maila do sprzedawcy, który mi pisze, żebym sobie sama jej szukała. To i zaczęłam szukać, ale znaleźć numer telefonu do regionalnej ,,Siódemki" nie jest wcale tak łatwo, podobnie jak i z adresem mailowym. 
Pisałam i pisałam i ciągle wracało jako spam, albo krowa ( serio). 
W końcu gdzieś się udało wysłać i zaczęła się wymiana ,,ciosów" 
Pisze ,,Siódemka", że skoro numer listu przewozowego jest nieaktywny, to pewnie sprzedawca albo paczki nie nadał, albo pomylił numery. 
Sprzedawca na to, że paczkę nadał a firma kurierska ją zagubiła. 
Ja na to do Allegro list, że pieniądze wpłacone, paczki nie ma a oni mnie mają w...głębokim poważaniu.
Odzywa się firma kurierska i żąda skanu listów przewozowych. Sprzedawca je wysyła do mnie, widać wyraźnie moje dane, adres, ten nieszczęsny numer. 
Wysyłam dalej. 
Ale ,,Siódemce" to nie wystarcza, chce jeszcze skanu podpisu kuriera. Inaczej podobno nie może złożyć oficjalnego wniosku, że coś zaginęło.
I wtedy się zdenerwowałam - tak gdzieś koło 1 grudnia już było.
Ale że uparta ze mnie istota, to nie daję za wygraną. Piszę do sprzedawcy, że trzeba jeszcze skan podpisu kuriera zrobić. 
I od tej pory zaczęły się dziać rzeczy dziwne. Sprzedawca pisze do mnie jakimś innym tonem, takim sympatycznym. 
Nie podejrzewam nic, w końcu grudzień, za pasem Mikołajki, Boże Narodzenie, zwierzęta będą mówić ludzkim głosem to i sprzedawca może. 
Poczułam od niego rzekę zrozumienia, nawet braterstwo, kiedy pisał do mnie, że kurier mu się przyznał, że paczkę zagubił i chętnie  by za nią zapłacił tylko żeby mu problemów nie robić. Tyle, że ja na nich do Allegro naskarżyłam, więc załatwienie sprawy w ten sposób nie jest już możliwe. 
Sama jestem sobie winna. Po co pisałam. 
Ale że atmosfera zrobiła się taka przyjacielska więc piszę do sprzedawcy, jak dostanę skan podpisu kuriera to wyśle do firmy kurierskiej to oni mi zwrócą, a Wy będziecie mieć spokój, skoro żeście niewinni.
A sprzedawca na to, że paczka już jest uszykowana i następnego dnia będzie wysłana! To był wtorek 6 grudnia, paczka przyszła dnia następnego. Monika szczęśliwa. Nawet jak otworzyła paczkę i zobaczyła, że połowa nie takich, jakich się spodziewała.

Reasumując, tkaniny są dobrej jakości, nadszarpnięte nerwy wróciły już do stanu pierwotnego, ale drugi raz nie chcę już tego przechodzić.

  

Kilka dni wcześniej zamówiłam w sklepie artex8 kilka metrów dzianin, przyszły tego samego dnia, co ta nieszczęsna paczka od Eliny. Materiały są dobrej jakości i naprawdę można tam spokojnie zamawiać. Sprzedawca w razie jakiś problemów czy pytań udziela szybko odpowiedzi. 


Pierwsze dwie tkaniny od prawej to dzianiny elastyczne po 4,80 za metr, kolor oliwka i czerwony. Tkaniny są bardzo szerokie, bo mają odpowiednio po 200 i 170cm, ale moim zdaniem różnią się bardzo. Oliwkowa dzianina jest cienka, lekko błyszcząca, wiskozowa, na tę porę roku niewskazana. Natomiast czerwona jest przepiękna! Miękka, nie ślizga się, ani za gruba, ani za cienka i dobrze szyje się na maszynie. Już sprawdziłam, bo ze wszystkich nowych tkanin, to akurat tę wzięłam do szycia jako pierwszą.
Kolejne dwie to dzianiny odzieżowe po 4 złote za metr (!). Ja wybrałam kolor grafitowy i szaro-niebieski. W rzeczywistości wyglądają nieco jaśniej niż na zdjęciu w sklepie internetowym. Tkaniny są dość fajne, choć przejrzyste, więc albo szyć bluzeczki, sweterki, albo koniecznie z podszewką. Mają połysk, są miekkie, więc będą się dobrze układać. 
Ostatnia to dzianina na spódnice, kostiumy po 5,80 złotych za metr, kolor czarny, w prążki, średnio gruba, mniej rozciągliwa. Spokojnie mogę Wam polecić kupno tej dzianiny, bo naprawdę jest dobrej jakości.
I to by było na tyle, odnośnie tkanin. 
Święta za pasem, więc z czasem wolnym będzie pewnie ciężko, ale już ,,się szyje" coś z czerwonej dzianiny, więc wkrótce na blogu się pojawi nowy uszytek.
Aha, pamiętajcie o Candy, to już tylko kilka dni! 

28 komentarzy:

  1. Fajnie, ze podajesz link do pierwszego sprzedawcy, dziewczyny beda wiedzialy, gdzie nie zamawiac ;) A jak widze te ceny materialow w PL, to wyc mi sie chce z zalu, nic dziwnego, ze tak duzo szyjecie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Monika, a te dzianinki szyjesz na normalnym silvercrest czy masz też overlok?
    gocha2606

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał gratuluję cierpliwości... Ja nie odważyłam się zamówić tkanin przez internet, muszę sama dotknąć:)Poza tym mam u siebie hurtownię gdzie ceny oscylują w granicach 7-13 za metr a są nawet wełny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O masz. niby taniej w internecie można coś znaleźć, a tu klopotow ile można mieć przy tym. Nie zazdroszczę sytuacji w której wzięłaś udział.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehś, niezła akcja. Znając jednak z autopsji (pracowałam niegdyś w firmie usługowej, gdzie towar wysyłany był paczkami), wiem, że sprzedawca najzwyczajniej w świecie ściemniał :). A takie chwyty, w stylu - Pani/Pana paczka zaginęła/uległa zniszczeniu w transporcie itd... są na porządku dziennym, oby winę zrzucić na kogoś innego :) I dodatkowo (jak towar już mamy) Pani/Pana paczka wróciła i wysyłamy jeszcze raz ;)
    No, ale dobrze, że ostatecznie jednak wszystko dobrze się skończyło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również polecam sprzedawcę artex8.
    Zamawiałam niedawno dzianinę bawełnianą w kolorze szarym (kolory beż i szary- już niedostępny) i jestem z niem bardzo zadowolona. Podobnie jak z ,,dresowej,, granatowej dzianiny bawełniano-poliestrowej(obecnie niedostępna na aukcji).
    Sprzedawca bardzo miły, bez problemu wysłał mi próbki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezła historia. Monik nie wiem czy na forum opisałaś szczęśliwe zakończenie?? W każdym razie ja chyba nie zaryzykuję zakupów u Eliny. Z drugiej strony to tkaniny ma interesujące i tanie jak barszcz... Pozostawiam pod rozwagę. Ważne, że tkaniny ostatecznie dotarły i że niebawem coś fajnego z nich powstanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Współczuję przeżyć! Też zamawiam przez internet, ale jeszcze nigdy coś takiego mi się nie przytrafiło.Zakupy wirtualne kuszą ceną:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Współczuje przeżyć, ale nie możesz uogólniać bo ja też zamawiałam tkaniny i Eliny i wszystko było ok paczkę miałam na drugi dzień, wszystko się zgadzało. A tkaniny super szczególnie Punto. Więc jak widzisz miałaś po prostu pecha.

    OdpowiedzUsuń
  11. NIe mam overlocka. Szyję na SliverCrescie, dlatego kupiłam te maszynę. Moja stara nie miała ściegu overlokowego i z dzianinami nie dawała sobie rady. SC sprawdza się jak do tej pory rewelacyjnie.

    Lil, zazdroszcze Ci takiej hurtowni! U mnie w Koninie jakiś czas temu powstała hurtownia z tkaninami, ale ceny tam sa kosmiczne! Jesli masz taką możliwosć, to pewnie, że lepiej kupowac w sklepie stacjonarnym, mozna sprawdzić tkaniny organoleptycznie...POza tym do tych kupowanych przez internet trzeba doliczyc koszty przesyłki. U mnie np. koszty przesyłki wyniosły drugie tyle, ile materiały u artex8.

    Sus, zaraz biegnę na forum opisac, jak to się ostatecznie zakonczyło.

    NA koniec Wam jeszcze napiszę, że ja nie odradzam zamawiania w sklepie Tkaniny u Eliny. Opisałam po prostu, jakie miałam perypetie i jak mi się w koncu udało to rozwiązać. Tkaniny mają rzeczywiscie fajne i być może za jakiś czas spóbuję coś jeszcze u nich zamowic.
    OPisałam tę historię jedynie po to, żeby udowodnić, że warto się starac o swoje. Jesli się placi za coś pieniadze, to trzeba dostać towar - albo zwrot pieniedzy. Jesli my-jako kupujący- bedziemy konsekwetni i nie damy za wygraną w przypadku problemow, to w rezultacie sprzedawcy i firmy kurierskie będą bardziej dbac o jakosc swoich usług.
    Amen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, mimo wielu negatywnych komentarzy tego sprzedawcy,często robiłam u nich zakupy. Tkaniny są dobrej jakości i w naprawdę nieziemsko niskich cenach. Do wczoraj!!! Podczas zamawiania tkanin (kilka gatunków i wzorów)nie zauważyłam, że przy jednym nie podałam koloru. Sprzedający wypisał mi tak niegrzecznego maila, że... po prostu zaniemówiłam. Po zwróceniu mu uwagi, było już tylko gorzej. Toteż ucięłam "pyskówkę" nie życząc sobie dalszej korespondencji. Pierwszy raz zdarzyło mi się, aby sprzedawca był tak obcesowy... Szok!!!

      Usuń
    2. Na forum ekrawiectwo wiele osob skarzylo sie na sposob w jaki odnosza się do zamawiajacych, kiedy pojawia sie jakis problem.

      Usuń
  12. A ja zamawiam prawie tylko na allegro i nigdy nie miałam takich problemów, jakie Tobie się przydarzyły. Zawsze było wszystko w porządku. Może miałam szczęście? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś nie jestem przekonana do zakupów przez internet. Mam przyjemność w kupowaniu osobiście. Tkaninę trzeba dotknąć, pomiętolić, przyłożyć do siebie i zerknąć w lustro. Odejść na parę metrów, żeby zobaczyć z daleka, po prostu zachwycić się nią:) Miło jest, jak pani sprzedająca podejdzie z materiałem do światła dziennego i zachęci jeszcze bardziej. Tam gdzie kupuję, materiały są od 30 do 50 zł za metr. Za materiał na spódnicę zapłacę ok. 20 złotych. Więc czy warto ryzykować kupno przez internet? W lumpeksach też można niezłe kawałki trafić. I to dopiero jest przyjemność:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładne tkaniny i ja przeglądałam tak przed listopadem tkaniny od eliny ale przeczytałam na forum że zamówiłas i już dłuższy czas czekasz więc sie wstrzymałam. Moniko, dzieki Tobie i ja nie wpakowałam się w taką sytuację. I bardzo dobrze, że o tym piszesz będzie miał sprzedawca nauczkę, że o klientó trzeba dbać bo jak będzie niezadowolony jeden to na pewno kilku innych się dowie, wię jeszcze raz dziękuje i oczekuję co tam uszyjesz z nowo nabytych tkanin, dzięki za polecenie godnego zaufania sprzedawcy.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja kupiłam dwa materiałki od tkaniny od eliny i wszystko było ok. Jeden nawet już uszyłam co prawda letnia tunika ale pokażę jak wygląda zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam szczerze, że bałabym się zamawiać materiały przez internet:) Jednak jestem w tych macających - jakość materiału najłatwiej mi się ocenia właśnie przez dotyk i wygląd:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urkye, nie ma się czego bać :) Jeżeli chodzi o sklepy internetowe z tkaninami mogę polecić sklep Otula.pl. Znajdziesz tu bogatą ofertę materiałów firanowych, bawełnianych, zasłonowych i dziecięcych. Oprócz tego wiele dodatków dekoracyjnych wysokiej jakości w atrakcyjnych cenach. Wzorowy kontakt i pewna wysyłka do adresata :) Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Zapraszam do mnie na bloga po przegląd polskich sklepów internetowych z tkaninami:

    http://bajkowewnetrza.blogspot.com/2013/02/przeglad-polskich-sklepow-z-tkaninami.html



    OdpowiedzUsuń
  18. Zapraszam do naszego sklepu z tkaninami, jest barwnie i miło www.wzoryikolory.com

    OdpowiedzUsuń
  19. te dzianiny po 4.5 łatwo się zaciągają.Ja mam od niego jeszcze te z supełkami i wrzos i naprawdę za taką cenę towar extra i kontakt świetny próbki wysyła na swój koszt.

    OdpowiedzUsuń
  20. Witajcie,

    Ja kupuje tkaniny od lat w Halinowie pod warszawą na olszowej 33, to jest hurtownia, ale sprzedają od 1 metra. Ceny tkanin są bardzo przystępne dużo taniej niż w sklepach nawet jeśli kupujesz na metry. Tak poza tym mają fajny sklep internetowy www.materialytkaniny.pl skoro ja jestem zadowolona więc i może ktoś z was skorzysta

    OdpowiedzUsuń
  21. Zakupy w sieci za pierwszym razem to zawsze jakieś ryzyko ale wiele osób nie ma wyjścia bo są w Polsce całkiem spore miasta, gdzie albo nie ma wcale stacjonarnego sklepu z tkaninami albo ceny są nie do przyjęcia...jeśli ktoś szuka bawełny (groszki, zygzaki, jednolite) nadającej się na poszewki, kocyki, tekstylia domowe itp to można niedrogo kupić tutaj: http://domowyazyl.blogspot.com/search/label/tkaniny

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja wiele razy kupowałam tkaniny u Eliny i nigdy nie było problemów, tkaniny są bardzo tanie ale trzeba poszperać żeby znaleźć coś wartościowego. Kurier 18 zł to podświadomie zmusza do zakupu większej ilości materiałów, i tak też robię ale ona ucina zawsze większe kawałki 20-40 cm i więcej. współczuję Ci nerwów i czekania ale myślę że to był jednorazowy incydent, wystarczy spojrzeć na jej komentarze tylko 3 negatywne na ponad 3500 pozytywnych komentarzy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziwne, bo moje były pocięte dokładnie na wymiar, może 2-3 cm więcej. Co do komentarzy na allegro, jestem na forum ekrawiectwo i bardzo dużo osób się skarży, że miało problemy z tym sklepem. Dla mnie w kązdym razie to była jednorazowa przygoda.

      Usuń
  23. Z moim zespołem tworzymy odzież, często luksusowe i limitowane serie dla popularnych marek. Przyznam, że dobór tkanin ma kluczowe znaczenie dla jakości asortymentu. W dużym stopniu wspieramy się ofertą sklepu mikatextiles.com. Szczególnie ciekawe są tkaniny satynowe – wielokolorowe, tkaniny przypominające jeans, żakard kwiatowy, niezwykle modny. Pracownicy ze sklepu MikaTextiles również podsyłają ciekawe pomysły, faktycznie angażują się w rozpoznanie potrzeb klienta, co zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Często otrzymuję od nich wskazówki wzronicze na maila i cykliczne rabaty. Tysiące wzorów do dyspozycji. Cennik hurtowy od ręki, ceny negocjowane w dosłownie każdym przypadku. Warto podkreślić, że wskazany sklep sprzedaje oryginalne tkaniny włoskie i ilościowo nie oszukuje. Jeżeli cokolwiek szyjesz, dekorujesz i szukasz tkanin to koniecznie zapoznaj się z ich rozwiązaniami. Bardzo trudno znaleźć podobnie wyposażoną działalność w krajowej sieci.

    OdpowiedzUsuń